Mama:
Nie mogę w to uwierzyć.
Zabiła się.
Kiedy ją znalazłam na podłodze w łazience wezwałam pogotowie.
Zabrali ją.
Miała wspaniałe życie i porzuciła je.
Ciągle nie mogę uwierzyć.
Moja własna córka się zabiła.
-zaczęła płakać-
Tomek:
Tak, to był zakład.
Ale wtedy się w niej zakochałem.
Jest wspaniałą osobą i jest bardzo ważna dla mnie.
To wszystko moja wina.
Tęsknię za nią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz