niedziela, 27 czerwca 2010

Chcę umrzeć (część jedenasta)

Dostałam szlaban na jeden tydzień.

Teraz znowu jestem ,,wolna"

Chodzę do supermarketu i kupuję sobie drinki.
Od samego wejścia do niego czuję ten zapach.
Poszłam po drinka.
Jest ich tam wiele. Niebieskie, żółte, zielone i jeszcze inne.
Spojrzałam się dookoła.
Nikogo tu nie ma.
Zero kamer.

Wzięłam jednego i włożyłam pod moją bluzę. Poszłam do wyjścia. Na początku wolno, a potem coraz szybciej.
,,Mam to"  szepnęłam do siebie i otworzyłam drinka. Smakuje dobrze a nawet bardzo.
Lepiej niż wszystko przedtem.

,,Co ty tu robisz? Zwariowałaś? "
Nie zrobiłam tego o czym mama mówiła.
Gdy tylko weszłam do mojego pokoju poczułam się trochę oszołomiona.
Teraz rozumiem.
Butelka z drinkiem. Zapomniałam ją wyrzucić.
,,Masz 14 lat, nie możesz pić alkoholu i palić papierosów." Nakrzyczała na mnie. Była naprawdę zła.
,,M-A-M-O " zaczęłam
,,Nie, teraz mnie posłuchaj. Rujnujesz sobie życie. Nigdy nie paliłam, a tym bardziej nie piłam i jestem z tego powodu bardzo zadowolona." wyjaśniła
,,Yeah wiem o czym mówisz. Jesteś starsza panią, która nigdy niczego nie zaryzykowała. Wiesz co zamknij się i zostaw mnie samą." krzyknęłam bardzo agresywnie.
,, Idź do swojego pokoju. Zapal sobie, możesz się nawet napić drinka. Rób co chcesz. To jest twoje życie. Teraz idź" mama zaczęła płakać
,,Ale mamo, ja.."
,,Idź stąd"

Brak komentarzy: