poniedziałek, 28 czerwca 2010

Chcę umrzeć (część szesnasta)

Fajnie jest znać kogoś kto umie grać na gitarze.
,,Chcesz abym cię nauczył?" zaoferował
,,Ty chcesz....tak dzięki . Bardzo bym chciała umieć grać na gitarze" uśmiechnęłam się
Usiadłam na ławce.
Dał mi gitarę i pokazał jak powinnam ją trzymać.
Uwielbiam sposób w jaki mnie dotyka.
,,Dlaczego wziąłeś ją ze sobą?" spytałam
,,Mogę wyrazić swoje emocje...Miłość, nienawiść, zazdrość...po prostu wszystko.To bardzo mi pomaga." Wyjaśnił.
,,I chcę coś dla ciebie zaśpiewać" wspomniał.
,,Dla mnie?" Jestem zaskoczona.
Kiwnął głową i kontynuował uczenie.
To sprawia dużo zabawy.

,,Teraz mogę coś zaśpiewać dla ciebie?" spytał
,,Jasne" powiedziałam. Nikt jeszcze nic dla mnie nie śpiewał. :)
Zaczął...

Nie wiem co mam powiedzieć. Oniemiałam z wrażenia. Ta piosenka jest przepiękna.
Czy on mnie naprawdę bardzo lubi czy tylko jako przyjaciel?

,,Wow"
,,Podobało ci się?" spytał
,,Tak, masz prawdziwy talent" uśmiechnęłam się i on też

Dni z nim były cudowne.

,,Mamo? Jestem już.. " krzyknęłam kiedy wchodziłam do domu.
,,Mamo?"
Weszłam do kuchni...Nikogo tam nie było.

Nagle usłyszałam czyjeś płakanie.

Brak komentarzy: