,,Chcesz się czegoś napić?" spytał
,,Jasne'' odpowiedziałam a on poszedł
Spojrzałam dookoła. Każdy tańczy.
Wrócił...
,,Co to za drink? " spytałam
,,Nie jestem pewien, ale to na pewno alkohol. Czy to jakiś problem?" powiedział
Nie byłam pewna co mam powiedzieć.
,,Tak, to jest problem" powiedziałam ale wzięłam drinka i wypiłam go... Smakuje dobrze : słodki i musujący.
Ale ja już chcę wracać do domu!!!
Wyszłam żeby zapalić ale Mariusz poszedł za mną.
Wzięłam papierosa i zapaliłam.
,,huh...Masz jakieś problemy?" spytałam.
,,Nie, ja tylko się zastanawiam czy...my możemy..." zaczął.
,,Nie" powiedziałam szybko.
,,Dlaczego? Kochasz mnie, prawda?"
,,Nie chcę, ok..nie jestem gotowa" powiedziałam
,,No daj spokój"
,,Nie, powiedziałam nie" on zaczyna grać mi na nerwach
,,Proszę!? "
,,To koniec. Chłopak powinien szanować inną osobę ale widzę że ty nie potrafisz."
Wyrzuciłam papierosa.
,,Co ty dziewczyno wyprawiasz?" krzyknęła moja mama ,,Czy ty paliłaś?"
Wzięła mnie za ramię i zaczęła ciągnąć. Więc muszę opuścić imprezę.
Więc jestem zgubiona.
Straciłam mojego chłopaka i jeszcze moja mama mnie nie na widzi.
Jestem jak ofiara losu.
Zaczęłam płakać.
Nie mogę przestać.
Jestem taka zła...
Nie na widzę mojego życia. Chcę umrzeć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz