Poszłam do mojego pokoju.
Wzięłam papierosa i zapaliłam go.
Zraniłam mamę.
Moją własną mamę.
Słyszę jej płakanie.
Zraniłam ją. Tak bardzo.
Teraz chyba mnie nie na widzi.
Usiadłam na łóżku.
Ona ma rację. Rujnuję sobie życie. Ale to nie było nic specjalnego.
Nie, to było coś specjalnego kiedy chodziłam do podstawówki.
Nie zasługuję na życie.
Każdego krzywdzę.
Nie mam przyjaciół.
Jestem sama.
Sama w domu.
Sama w szkole.
Sama wszędzie.
Chcę umrzeć. To byłby najlepszy sposób aby nikogo nie ranić.
Chcę umrzeć.
,,Hej kochanie" mama otworzyła drzwi i weszła do pokoju. ,,Oto twój laptop. Kupiłam ci nowy, bo starego nie mogliśmy naprawić"
To były moje urodziny, więc byłam szczęśliwa gdy odzyskałam laptopa.
,,Dziękuję mamo" powiedziałam
Mama nie jest na mnie już zła. Ale nie może mi tego zapomnieć.
I zmieniłam się. Zafarbowałam moje czarne włosy i zrobiłam tzw ,,piercing".
Życie ciągle jest ciężkie.
Moja była przyjaciółka jest szczęśliwa. Ma wszystko co ja chciałabym mieć.
Nie jestem dobra w nauce. Nie jestem popularna w szkole.
Mam wrażenie, że wszyscy próbują mnie unikać. Nie wiem dlaczego?
Zawsze ja :,,Kto ukradł mój długopis? " ,,To mogła być ONA !"
Ale ja nigdy nie ukradłam długopisu czy coś w podobie.
Tylko alkohol.
Próbuję zmienić moje życie na lepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz