środa, 30 czerwca 2010

Chcę umrzeć (część dziewiętnasta)

Nie jestem pewna co mam odpowiedzieć..
,,Więc pójdziesz tam jutro?" spytała
,,Zobaczymy. Dzisiaj idę do kawiarni" powiedziałam
,,Pójdziesz do kawiarni, nie do szkoły? Zwariowałaś? Nie pozwalam ci!"
,,Mamo proszę, jak będę mogła iść do kawiarni to pójdę jutro do szkoły. "
Pokiwała głową.
To dobrze. Mogę spotkać się z Tomkiem.
Nie mogę się doczekać.

,,Hej" powiedziałam kiedy go zobaczyłam ,,Co słychać?"
,,W porządku a u ciebie?"
,,Też"
,,Chcesz loda?" zaoferował
,,Jasne" odpowiedziałam
Kelner podszedł.
,,Poproszę dwa waniliowe lody" powiedział Tomek
Po chwili kelner przyszedł z dwoma lodami.
Spróbowała. Mmmm, pyszne. Wanilia uwielbiam to!
,,Smakują ci?" spytał

,,Tak, smakują dobrze. Chcesz spróbować?"
Wzięłam łyżkę, nabrałam trochę lodów i włożyłam do jego ust.
,,Pyszne" powiedział i zrobił to samo.
Uśmiechnęłam się i on też.
,,Ubrudziłeś....się....na nosie" powiedziałam
Zetarł lody ze swego nosa.
Spojrzałam w jego oczy.
Pocałowałam go.
On mnie też.

Nie miałam tego uczucia przedtem. Takie jakby motylki w brzuchu.
Przepiękne uczucie.
Jestem naprawdę szczęśliwa.
Bardzo szczęśliwa.
Najszczęśliwsza na świecie.
Chyba się zakochałam...

Brak komentarzy: