,,Jak się czujesz?!" moja mama przybiegła do mnie i obieła mnie mocna.
Jestem w domu.
Byłam w szpitalu 3 dni.
Kawał czasu.
Moja mama jest bardzo szczęśliwa, że ciągle żyję.
,,Wszystko z nią w porządku. Dzisiaj wyszła ze szpitala." Wyjaśniła Tomkowi
Mama się uśmiechnęła. Ja też.
,,Mogę iść do mojego pokoju?" spytałam mamę.
Więc poszłam z Tomkiem do pokoju. Pomógł mi wejść po schodach , ponieważ jestem jeszcze trochę osłabiona.
,,Więc to był zakład?" spytałam
,,Tak ale..." zaczął
,,Nie" przerwałam mu. ,,Nie musisz mi nic wyjaśniać. Słyszałam wszystko w szpitalu. Nie mogłam otworzyć moich oczu ale słyszałam cię. I czułam jak trzymałeś moją rękę. ..." pocałowałam go ,,Więc jesteś moim chłopakiem?"
,,Tak, kocham cię" powiedział i spojrzał w moje oczy
,,Też cię kocham"
On mnie pocałował i ja jego też
Całe moje życie się zmieniło.
Basia zrujnowała mi życie. Mariusz...właściwie nie wiem co on sobie wyobrażał, śmierć taty.
To było naprawdę ciężkie dla mnie.
I próbowałam się zabić.
Ale znalazłam dobrego przyjaciela. Tomek. On dał mi nadzieję i nie chcę go stracić.
Moje życie się zmieniło na dobre.
Nie, ja lubię moje życie.
Nie chcę umrzeć.
Nigdy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz